• ANOHNI AND THE JOHNSONS My Back Was a Bridge for You to Cross LP

ANOHNI AND THE JOHNSONS My Back Was a Bridge for You to Cross LP

166,99 zł
/ szt. brutto
Kod produktu: RT0393LP-1
Stan: Nowy
Wytwórnia: Rough Trade
  • Vinyl | LP
Szybkie zakupy 1-Click(bez rejestracji)
Dodaj do ulubionych
DARMOWA DOSTAWA do paczkomatu od wydanych 200 zł
BEZPIECZNE ZAKUPY
ODROCZONE PŁATNOŚCI Kup teraz, zapłać za 30 dni, jeżeli nie zwrócisz.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dbamy o Twoją wygodę, dlatego w naszym sklepie dokonasz zwrotu na korzystnych warunkach.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Przyznam się, że odrobinę zapomniałem o Anohni i jej muzyce. Nie wiem dlaczego tak się stało, bo kiedyś byłem fanem jej twórczości. W duetach wypadała fenomenalnie, dlatego pewnego dnia przyszedł czas, aby dać szansę jej macierzystej formacji. Kiedy usłyszałem pierwszy album Antony and the Johnsons byłem zafascynowany ich muzą i postacią nie tylko samej Anohni, ale i Antony'ego.


W tej muzie były emocje, które można było czerpać garściami. Okładka również była jak z innego świata. Było w tym wszystkim coś przerażającego, ale też smutnego i nostalgicznego. Takie numery jak chociażby „Atrocities”, „River Of Sorrow” czy „Cripple and the Starfish” to coś wspaniałego. To, w jaki sposób Anohni opowiadała te historie w tle wzruszających dźwięków towarzyszącego zespołu, było naprawdę niesamowite. Ich każdy kolejny album był dla mnie przejawem wielkiej wrażliwości oraz artyzmu. Zresztą każdy, kto chociaż raz słyszał fragmenty „I Am a Bird Now” czy genialnej koncertówki „Cut the World”, wie o czym mówię.


Jednak to właśnie ich debiut pozostał ze mną na stałe. Było w nim coś magicznego, coś co sprawiało, że każdy numer był niczym katharsis. Czułem tu miłość do Bowie’go, do Reeda, ale też teatralność, która tylko uwypuklała smutek i problemy poruszane w tych piosenkach. W 2015 roku, o ile się nie mylę, działalność kapeli została zawieszona. W tym samym czasie Anohni poinformowała, że ma w planach wydanie solowego albumu „Hopelessness”. W tym samym również roku dokonała coming outu jako osoba transseksualna i też w tym momencie, jeśli dobrze pamiętam, pojawiło się imię Anohni. Byłem bardzo ciekawy co ta zdolna wokalistka wyczaruje solowo.


Album oczywiście zauroczył mnie od pierwszych dźwięków. Było jej bliżej do Björk czy nawet do alternatywnego, basowego grania, niż do barokowej teatralności The Johnsons. Singiel promujący album, czyli „Drone Bomb Me” katowałem ile tylko mogłem. Podobnie było również z „4 Degrees” oraz „I Don't Love You Anymore”. Jednak pomimo całego zachwytu jakoś nasze drogi się rozchodziły. EPka, którą wydała później, umknęła mojej uwadze i tak to się skończyło. News o powrocie The Johnsons również po mnie spłynął.
Jednak genialna okładka na której widnieje „Black Marsha”, czyli trans/drag ikona i działaczka Marsha P. Johnson przykuła moją uwagę. Pisano, że ten album, to tribute dla muzyki soul, dla Niny Simone i innych wielkich artystów i artystek, którzy zmieniali ten gatunek. Faktycznie, po wysłuchaniu „It Must Change” nie sposób się z tym nie zgodzić! Genialny numer, utrzymany w konwencji, ale jednocześnie mający sznyt charakterystyczny dla Anohni. Zabrzmi to śmiesznie, ale czułem się podobny, jak gdy słuchałem debiutu „Antony and The Johnsons”. Była i jest w tym ta sama magia i smutek mieszający się z romantyzmem.


Zostałem zniszczony numerem „Rest”. Bluesowa gitara, surowy klimat i narastające emocje w głosie Anohni sprawiły, że możecie wierzyć lub nie, ale miałem ciarki. Genialny numer, nic dodać, nic ująć. Uważam, że „My Back Was A Bridge For You To Cross” to album wybitny, ale też bardzo osobisty. W pewnym sensie, ten zespół znów zadebiutował i zrobił to równie genialnie, jak za pierwszym razem. Nikt tak jak oni nie potrafi opowiadać o kruchości życia, o naszych codziennych wzlotach i upadkach. Bardzo dobrze, że wrócili bo dopiero po wysłuchaniu tego krążka zrozumiałem jak bardzo mi ich brakowało.

Tracklist:

1. It Must Change

2. Go Ahead

3. Sliver Of Ice

4. Can’t

5. Scapegoat

6. It’s My Fault

7. Rest

8. There Wasn’t Enough

9. Why Am I Alive Now?

10. You Be Free

Parametry techniczne
Asortyment:
WINYL
Stan:
Nowy
Wykonawca:
ANOHNI AND THE JOHNSONS
Tytuł:
My Back Was A Bridge For You To Cross
Wytwórnia:
Rough Trade
Format:
LP
,
Vinyl
,
Album
Kod EAN:
191402039313
Numer katalogowy:
191402039313
Data premiery:
2023
Gatunek muzyczny:
Alternative
Styl Muzyczny:
Alternative Pop
,
Chamber Pop
,
Alternative Rock
Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
#winylownia - obserwuj nasz instagram
Zaufane Opinie IdoSell
4.93 / 5.00 20357 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-06-19
Git
2024-06-19
Wszystko super, dzięki!
pixelpixelpixelpixel