• SLAYER Show No Mercy (40th Anniversary Edition) LP GOLD/BLACK

SLAYER Show No Mercy (40th Anniversary Edition) LP GOLD/BLACK

330,99 zł
/ szt. brutto
Wykonawca: SLAYER
Wytwórnia: METAL BLADE
Styl Muzyczny: Thrash Metal
Kolor płyt winylowych: Wydanie Limitowane / Kolorowy Winyl
  • Vinyl | LP | Album | Coloured
Szybkie zakupy 1-Click(bez rejestracji)
Dodaj do ulubionych
DARMOWA DOSTAWA do paczkomatu od wydanych 200 zł
BEZPIECZNE ZAKUPY
ODROCZONE PŁATNOŚCI Kup teraz, zapłać za 30 dni, jeżeli nie zwrócisz.

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na odstąpienie od umowy
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dbamy o Twoją wygodę, dlatego w naszym sklepie dokonasz zwrotu na korzystnych warunkach.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane są przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

KUP LUB ODBIERZ W NASZYM SKLEPIE

Możesz sprawdzić czy towar dostępny jest w sklepie od ręki lub zamówić go przez Internet i odebrać w sklepie.
Sprawdź dostępność

Nie będzie tutaj kronikarstwa, bo tym już zajmowali się inni, zresztą krótka notka o takim albumie jest absolutnie bez sensu. Nie chodzi nawet o sam kultowy status tego krążka, a bardziej o to, jaki wpływ wywarła na mnie ta muza! Bardziej postaram się oddać emocje jakie towarzyszyły mi w tracie pierwszego spotkania z "Show No Mercy".

Album pierwszy raz odpaliłem w całości jako dzieciak, a przynajmniej tak mi się wydawało. Dlaczego wydawało? Po kilku latach okazało się, że brakowało kilku numerów w mojej kopii. Mimo to i tak wpadłem w szpony zła... Na fali poznawania metalu, dzięki uprzejmości zespołu Black Sabbath, docierałem do Mety, do Maiden, no i oczywiście do Slayera. Możecie wierzyć lub nie, ale pierwszy raz odpaliłem ten album nocą, w trakcie burzy. Znałem już wtedy pojęcie "treszu", bo Metallica już wcześniej kręciła się na moim odtwarzaczu, dlatego podszedłem do debiutu Slayera na pełnym luzie, jako "znawca"! Popatrzyłem na okładkę "Show No Mercy", która rozbawiła mnie motywem "koksika" z głową kozła. Zobaczymy co z muzą.

Slayer przywitał mnie szumem gitar i numerem "Evil Has No Boundries". Kerry i Jeff brzmieli idealnie, a całość tej diabelskiej pieśni napędzał niezrównany Lombardo za swoim zestawem. Czy jest lepszy numer do słuchania w trakcie burzy? Wyobrażacie to sobie? Pioruny, noc i Wuj Tom ze słowami "Blasting our way through the boundaries of Hell", no kurcze... Jak już wspomniałem Metallica była mi znana i kilka numerów Megadeth zresztą też, dlatego jeszcze mocniej "szokowało" to, co tam usłyszałem. Było bardziej niechlujnie, powiedzmy mniej wyrafinowanie, ale dzięki temu podobało mi się to znacznie bardziej. Slayer wrzucił mnie w środek zadymy, od początku do końca! Był w tym jednocześnie i punk, i diabeł, i pentagramy, więc moja głowa kiwała się na full. Kiedy wskoczył "The Antichrist" zostałem zmieciony definitywnie. Nadal było brudno i jeszcze bardziej zajebiście. Każdy kolejny track sprawiał, że wrota piekła otwierały się szerzej, a ja z rozdziawioną gębą przyjmowałem szatana, tzn. Slayera, jako swojego zbawiciela. Przy "Metal Storm / Face The Slayer", a później przy "Black Magic" zgłupiałem totalnie (serio nie żartuje z tą burzą w tle!).

Tak, jak wspomniałem na początku, na mojej kopii płyty brakowało kilku numerów, dlatego też po "czarnej magii" otrzymałem numer tytułowy, który był ukoronowaniem tej cudownej nocy. Czasy były jakie były, a dostęp do muzy był ograniczony, ale patrząc z perspektywy czasu, cieszy mnie to. Kiedy kupiłem sobie pierwsze CD zostałem ponownie zaskoczony jego zawartością i mogłem odkrywać ten album na nowo. Jednak ten wieczór sprawił, że mój muzyczny świat pozyskał nowych bohaterów. Slayer stał się jedną z moich najważniejszych kapel w całej muzycznej edukacji i tak pozostaje do dziś. Pomimo upływu 40 lat, "Show No Mercy" nadal powala i nadal "śmierdzi" siarką. Każdy numer wywołuje takie same emocje, jak w tamtym momencie. Szkoda, bardzo szkoda, że Slayera nie ma już z nami. Kerry King, co prawda, powrócił z solowym projektem, który zapowiada się całkiem spoko i zapewne będzie ocierać nasze łzy, ale to też nie to. Mimo, że marzy mi się, że Panowie jeszcze raz wystąpią, chociaż na kilka koncertów, to wiem, że "konflikt" na linii Araya - King jest raczej barierą nie do przeskoczenia. Z drugiej strony Tom serio zasłużył na odpoczynek i jeśli woli głaskać koty w cieniu drzew, niż grać... to ma do tego prawo.

Slayer to czterech, wyjątkowych gości, którzy tworzyli prawdziwą magię, a nie thrash metal. Ten zespół stał się gatunkiem, a nie tylko jego częścią i na tym zakończę.

Tracklista:

A1 Evil Has No Boundaries
A2 The Antichrist
A3 Die By The Sword
A4 Fight Till Death
A5 Metal Storm / Face The Slayer

B1 Black Magic
B2 Tormentor
B3 The Final Command
B4 Crionics
B5 Show No Mercy

Parametry techniczne
Asortyment:
WINYL
Stan:
Nowy
Wykonawca:
SLAYER

Slayer - płyty winylowe, płyty CD i merch

Poziom kultowości tego zespołu jest niesamowity. Slayer to zespół, bez którego fani metalu nie wyobrażają sobie świata muzyki oraz nie ma co ukrywać swojego życia. Obok Metallicy, Slayer to najpopularniejsza kapela z gatunku thrash metal. Jeśli Meta szła w komercje i MTV, to Slayer szedł pod prąd i robił to co umie najlepiej, czyli grał bezkompromisową muzę. Ten zespół założony został przez legende metalu, czyli Kerryego Kinga w 1981 roku. Do składu dołączył Tom Araya (wokal + bass), Jeff Hannemana (gitara) oraz Dave Lombardo (perkusja). Ten skład trzaskał takie płyty, takie numery... masakra! Odlot! Szybkość, technika, punkowa werwa, agresja, mieli wszystko to czego oczekiwał słuchacz. Lata mijały, skład się zmieniał. Lombardo przychodził, odchodził. Jednak Slayer to był cały czas Slayer. Sytuacja zmienia się kiedy w 2013 zmarł Jeff Hanneman, oraz w tym samym roku definitywne pożegnanie z kapelą zaliczył Lombardo. Jego miejsc zajął drugi raz Paul Bostaph, a Jeffa zastąpił definitywnie Gary Holt z Exodus. Zespół grał w tym składzie do 2019 roku, czyli do rozwiązania kapeli. Bez wątpienia świat metalu bez nich nie będzie taki sam. Jeśli chcecie zapoznać się sami z albumami tej grupy, to zapraszamy Was do naszego sklepu, gdzie posiadamy płyty winylowe i płyty cd Slayera w rewelacyjnych cenach. Zaraszamy. Slayer! Napier****ć!

 

Tytuł:
Show No Mercy
Wytwórnia:
METAL BLADE
Format:
Vinyl
,
LP
,
Box
,
Coloured
Kod EAN:
0039841606621
Numer katalogowy:
0039841606621
Data premiery:
16.02.2024
Gatunek muzyczny:
Rock
Styl Muzyczny:
Thrash Metal
Kolor płyt winylowych:
Wydanie Limitowane / Kolorowy Winyl

Kolorowe płyty winylowe cieszą oko każdego melomana, który lubi mieć coś specjalnego w swojej kolekcji winyli. Są to zazwyczaj limitowane wydawnictwa, które są ściśle ograniczone pod względem ilości. Skutkuje to w późniejszym czasie wzrostem wartości danej płyty i wówczas dane wydawnictwo staje się elementem poszukiwań zbieraczy płyt. Różnorodność w kwestii koloru płyty winylowej jest nieograniczona - płyta może zostać wytłoczona w jednym bądź wielu kolorach, może również posiadać swoistego rodzaju specjalnie wytworzone plamki tzw. splattery. Istnieją również płyty, na których zostały wytłoczone rysunki - takie wydawnictwa nazywa się picture disc (PD). Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą kolorowych płyt winylowych i limitowanych wydań winyli, gdyż w przyszłości mogą się one okazać się udaną inwestycją!

Napisz swoją opinię
Twoja ocena:
5/5
Dodaj własne zdjęcie produktu:
#winylownia - obserwuj nasz instagram
Zaufane Opinie IdoSell
4.93 / 5.00 18518 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-02-26
Szybko i sprawnie. Polecam.
2024-02-26
Udany zakup,same pozytywy!
pixelpixelpixelpixel