• TYLER, THE CREATOR Call Me If You Get Lost 3LP BLUE

TYLER, THE CREATOR Call Me If You Get Lost 3LP BLUE

71,12 €
/ szt. incl. VAT
Product code: 19658814881
Condition: New
Label: Sony Music
Music style: Trap, Contemporary R&B
  • Vinyl, 3LP, Album, Blue
Express checkout 1-Click(without registration)
To wish list
SAFE SHOPPING

Easy product returns

Buy a product and check it in your own time, at home.
You can return the product without providing a reason within 14 days.
Show details
14 days to withdraw from the contract
Your satisfaction is very important to us, therefore you can make a return without providing a reason within 14 days.
No stress and worry
We care about your comfort, that's why our shop offers returns on favorable terms.
Easy returns wizard
All returns processed by our shop are managed in a easy-to-use returns wizard which gives you the ability to send a return parcel.

This product is available in our stores

You can buy this product without placing an online order at one of our stores in your area. Check where the product is in stock.
Check availability

Moja znajomość z Tylerem to wzloty i upadki oraz sporo nieporozumień i pochopnych wniosków. Od początków OFWGKTA nie rozumiałem pożądania jego słów, jego stylu bycia i tego pseudo buntu. Pierwsze solowe albumy, czyli mixtape „Bastard”, a następnie oficjalne LP „Goblin” (2011) nie rozwiały moich wątpliwości. To, co usłyszałem, było z jednej strony dobre, ale z drugiej wolałem sprawdzić co leci na kolejnych kanałach. Tak naprawdę jego drugi album, czyli „Wolf” (2013) był momentem, w którym zacząłem chwytać, o co mu chodzi i w czym tkwi jego siła.

Zauważyłem, że Tyler jest kimś więcej niż raperem, który przyjaźni się, nagrywa i żyje w cieniu talentu Franka Oceana. Niestety, tak go dotychczas postrzegałem. Tyler był dla mnie swoistą nagrodą pocieszenia za milczenie Franka O. Jednak dałem mu szansę i czekałem na rozwój sytuacji po trzecim albumie. Otrzymałem „Cherry Bomb” (2015), który był klasę niżej od poprzednika, ale za to powalał produkcją i podkładami. Czułem jednak znów niedosyt i pewne oszustwo. Machnąłem więc ręką i wrzuciłem go do jednego wora z raperami typu ASAP Rocky, którego uważam za bardzo przecenianego. Nie czekałem już na jego kolejny krok, bo po co... Jak się pewnie domyślacie, wszystko odszczekałem przy albumie „Flower Boy” (2017). Zresztą nie tylko ja... Krytycy, tacy jak np. Anthony Fontano byli również w szoku.

Wszystko tam się zgadzało, było wysmakowane i bardzo przemyślane. Teksty, które kiedyś niekoniecznie były jego mocną stroną, tutaj natomiast... WOW. Zabawa słowem, rymy, bardzo osobiste przemyślenia, to wszystko sprawiło, że ten album był moim absolutnym topem gatunku w roku 2017. Następca „Boya”, czyli „Igor” (2019), to była już inna bajka, inna droga rozwoju Tylera. Bliżej mu było do muzyki soul niż do rapsów. Muzycznie i produkcyjnie manifestuje się tu wolność Tylera oraz potwierdza jego dojrzałość artystyczną. Tyler pokazał tutaj swoje bardziej klasyczne, soulowo-funkowe oblicze, ale nadal obok tego funkowego pulsu płynie nonkonformizm i chęć eksperymentowania. Nawet jeśli na „Igorze”, słyszymy echa wczesnego Outkast, czy Kanye Westa, to i tak wszystko to zostało przetworzone przez szaloną wizję Tylera. Nie ma mowy o kopiowaniu czyjegoś stylu, są inspiracje, ale nadal jest oryginalnie.

Jednak z czasem coś z tego albumu uciekło. Słuchałem go non stop, ale gdybyście mnie teraz zapytali o ulubiony numer, to nie wiedziałbym co powiedzieć. Jak dla mnie był to album na dany moment i tyle. O ile „Flower Boya” mogę nazwać współczesnym klasykiem, to „Igor” zupełnie wypadł z mojej pamięci. Jak starzeje natomiast się “Call Me If You Get Lost”? Chyba troszeczkę lepiej. Tyler zrobił tu pewien krok w tył. Powrócił do swoich korzeni, ale nie w tak oczywisty sposób. Mamy tutaj sporo eksperymentów, a hip-hop jest jakby punktem wyjścia do muzycznych abstrakcji Creatora. W oryginale Otrzymaliśmy szesnaście numerów, które po pierwszym przesłuchaniu wydają się wręcz przewidywalne. Jest to również bardzo przemyślane, bo krótka formuła jest dużo łatwiej przyswajalna. Tyler zazwyczaj w 2 minutach z hakiem zawarł esencję otwartego umysłu i wolności artystycznej. Stworzył album, który ugruntował jego pozycję oraz potwierdził jego dojrzałość jako artysty.

Cały koncept tego albumu bardzo kojarzy mi z krążkiem Thundercata „Drunk”. Jeśli ktoś chce jednak bardziej oldschoolowego, ulicznego rapu, a nie eksperymentów, to niech sobie odpali „Lumberjack”, tylko głośno, bo ten bit serio miażdży! Nowa wersja „Call Me...” to przede wszystkim nowe, niepublikowane numery. Dla fanów talentu Tylera i tego albumu to absolutny must have i tyle. Nie ważne, czy jestem wielkim fanem jego muzy, czy też nie, Creator w tym momencie jest w swoim najlepszym twórczym czasie i chyba jest bardziej racjonalną osobą niż wspomniany Frank. Kiedy on nagrywa muzykę, dobrą muzykę, Frank robi biżuterię na penisy. No cóż, w tworzeniu muzyki i chyba jednak chodzi stricte o muzę i poszukiwanie swojego artystycznego ja, a nie o absurdalne gadżety. 

Tracklista:

A1. Sir Baudelaire
A2. Corso
A3. Lemonhead
A4. Wusyaname
A5. Lumberjack

B1. Hot Wind Blows
B2. Massa
B3. Runitup
B4. Manifesto

C1. Sweet / I Thought You Wanted To Dance
C2. Momma Talk
C3. Rise!

D1. Blessed
D2. Juggernaut
D3. Wilshire
D4. Fishtail

E1. Everything Must Go
E2. Stuntman
E3. What A Day
E4. Wharf Talk
E5. Dogtooth

F1. Heaven To Me
F2. Boyfriend, Girlfriend (2020 Demo)
F3. Sorry Not Sorry

Tech specs
Product type:
VINYL RECORD
Condition:
New
Artist:
TYLER, THE CREATOR
Title:
Call Me When You Get Lost
Label:
Sony Music
Format:
Vinyl
,
LP
,
Album
,
Blue
Barcode:
0196588148811
Catalogue number:
19658814881
Release date:
25.08.2023
Genre:
Hip-Hop/Beats
Music style:
Trap
,
Contemporary R&B
Vinyl record color:
Limited edition / Coloured Vinyl
Write your opinion
Your opinion:
5/5
Add your own product photo:
#winylownia - obserwuj nasz instagram
IdoSell Trusted Reviews
4.93 / 5.00 18416 reviews
IdoSell Trusted Reviews
2024-02-09
A made mistake in my order, but there were no problems in solving the problem. It only took a few days from placing my order to receiving my record. Everything went smoothly. I will definitely shop here again.
2024-01-12
everything perfect
pixelpixelpixelpixel