Our bestseller
  • GUNS N' ROSES Appetite For Destruction LP

GUNS N' ROSES Appetite For Destruction LP

23,28 €
/ szt. incl. VAT
Product code: 4241481
Music style: Hard Rock
  • Vinyl | LP | Album | Reissue
Express checkout 1-Click(without registration)
To wish list
SAFE SHOPPING

Easy product returns

Buy a product and check it in your own time, at home.
You can return the product without providing a reason within 14 days.
Show details
14 days to withdraw from the contract
Your satisfaction is very important to us, therefore you can make a return without providing a reason within 14 days.
No stress and worry
We care about your comfort, that's why our shop offers returns on favorable terms.
Easy returns wizard
All returns processed by our shop are managed in a easy-to-use returns wizard which gives you the ability to send a return parcel.

This product is available in our stores

You can buy this product without placing an online order at one of our stores in your area. Check where the product is in stock.
Check availability

Nie będzie to klasyczna recka tego albumu, a bardziej dywagacje o tym co było, a co jest teraz... Zwłaszcza, że jest ku temu okazja, bo nowe numery, może nowy album, za jakieś 50 lat, ale no zobaczymy. Jestem fanem GNR od lat szczenięcych. Zbieranie naklejek i karteczek do segregatora z ich podobiznami było dla mnie na porządku dziennym. Dziś kolekcjonuje bootlegi, solowe krążki muzyków oraz kolejne reedycje czy to „Use Your Illusion” czy właśnie „AFD”. O tym, że jest to jeden z najlepszych i najważniejszych debiutów w historii muzyki rockowej wie chyba każdy.

To, w jaki sposób panowie odświeżyli tu skostniałego, wąsatego hard rocka za pomocą punk rockowego brzmienia jest mistrzowskie. Muzyka tu zawarta nie zestarzała się nawet na chwilę. Każdy track brzmi świeżo i porywa, tak samo jak porywał mnie z 25 lat temu. Kultowa jest tu nie tylko zawartość muzyczna. Krzyż z okładki stał się elementem popkultury, a single promujące ten album jak „Sweet Child O’ Mine” czy „Welcome To The Jungle” to numery które słyszymy niemal codziennie w rozgłośniach radiowych. Dla mnie prawdziwym skarbem tego krążka jest „Rocket Queen”, który uwielbiam bezgranicznie. Tak naprawdę ciężko mi napisać cokolwiek nowego o tym tytule, prócz tego, że jest to absolutny klasyk.

Tym albumem wdarli się na szczyty rockowego Olimpu i mimo zawrotnego tempa wzrostu ich popularności, bardzo szybko zakończyli swoją działalność w swoim najlepszym składzie i okresie. Wydaje mi się, że dlatego też tak bardzo wryli się w serca słuchaczy. Gdyby ich muza opadała z sił, tak też spadałoby zainteresowanie. Odeszli w glorii muzycznej chwały i to ugruntowało również ich pozycję. Axl kontynuował oczywiście GNR z różnymi muzykami, a ci kultowi członkowie Gunsów nagrywali swoje solowe krążki i zakładali kolejne kapele. Tutaj również będę bronić „Chinese Democracy", bo jest to naprawdę solidny album. Problem z nim polega na tym, że nie jest tak dobry, jak zapowiadał to Axl, ale nie można powiedzieć, że jest beznadziejny. Ważne jest to również to, że Guns N’Roses, to przede wszystkim duet Axl i Izzy. Slash oraz Duff byli bardzo ważnymi elementami tej układanki, ale to Stradlin i Rose byli odpowiedzialni za sukces tej kapeli, co zresztą widać kiedy wczyta się w informacje, kto był głównym kompozytorem.

Z biegiem czasu Gunsi stali się troszkę przerysowanym bandem, który pomimo swoich zasług budzi śmiech młodych słuchaczy. Widziałem ich dwa razy po tej reaktywacji i pomimo brzmienia wokalu Axl'a (NIE AXELA!) było to spełnienie moich dziecięcych marzeń. Kiedy Slash, Duff i Axl pojawiali się na scenie czułem się tak jak w tym momencie, kiedy oglądałem MTV i ich koncerty czy klipy. Nie ukrywam, że od tego momentu też żyję nowym albumem GNR, który zapowiadany jest przez odrzuty z „Demokracji”. No i tak... „Absurd” jest faktycznie absurdalny. Po tylu latach czekania takie coś? Wydaje mi się, że zarówno Slash czy Duff solo zjada ten numer bez popity. „Hard Skool” było już bardziej w klimacie, chociaż brzmiało to jak coś co pasowałoby bardziej do „High School Musical” niż do ikony rock’n’rolla.

Teraz przyszedł czas na „Perhaps”. To chyba najlepszy nowy numer Gunsów. Ma w sobie vibe „Estrange”, który stawiam zaraz po „Rocket Queen” w moim rankingu. Jednak brakuje w tym tego polotu, tego luzu, który mieli kiedyś i nie ma co ukrywać brakuje Izzy’ego i jego łapy. Dużym plusem jest również to, że Axl nagrał wokale od nowa i o dziwo nie brzmi jak Myszka Miki! Wiem, że to zasługa produkcji i studia, ale napawa mnie to pewnym optymizmem. Nowy krążek, który według niektórych plotek ma nazywać się „Use Your Illusion III” (to jeden z tytułów, według mnie najsmaczniejszy) ma składać się z numerów, które nie weszły na „AFD”. Spoko, tak jak wspomniałem ten album to pomnik i najlepszy okres GNR. Album kupię oczywiście we wszystkich formatach i mam nadzieję, że Gunsi raz jeszcze sprawią, że poczuję się tak jak tego dnia, gdy usłyszałem „Don’t Cry” czy „It’s So Easy”. Muzyka Gunsów będzie ze mną do końca, wiem że wielką rolę odgrywa tu sentyment, ale no cóż, nic nie poradzę...

Tracklista:

G1 Welcome To The Jungle 
G2 It's So Easy
G3 Nightrain 
G4 Out Ta Get Me 
G5 Mr. Brownstone 
G6 Paradise City 

R1 My Michelle 
R2 Think About You 
R3 Sweet Child O' Mine 
R4 You're Crazy 
R5 Anything Goes
R6 Rocket Queen 

Tech specs
Product type:
VINYL RECORD
Condition:
New
Artist:
GUNS N' ROSES
Title:
Appetite For Destruction
Label:
Geffen Records
Format:
Vinyl
,
LP
,
Album
Barcode:
720642414811
Catalogue number:
4241481
Release date:
2001
Genre:
Rock
Music style:
Hard Rock
Write your opinion
Your opinion:
5/5
Add your own product photo:
#winylownia - obserwuj nasz instagram
IdoSell Trusted Reviews
4.93 / 5.00 20357 reviews
IdoSell Trusted Reviews
2024-05-24
Quick delivery on this rare vinyl. I am happy!
2024-05-21
10/10. Package sent to the Czech Republic, great customer service
pixelpixelpixelpixel